Współpraca nauki z gospodarką przestaje być na uczelniach technicznych jedynie „trzecią misją”, a staje się fundamentem ich funkcjonowania. O tym, jak Politechnika Wrocławska (PWr) buduje nowoczesny i zintegrowany ekosystem innowacji, mówi prof. dr hab. inż. Renata Krzyżyńska, prorektorka ds. badań i innowacji.
Mariusz Blimel (M.B.): Strategia PWr 2023–2030 stawia współpracę z gospodarką w centrum rozwoju uczelni. Co to oznacza dla przedsiębiorcy, który szuka partnera do innowacji?
Prof. Renata Krzyżyńska (R.K.): Dla biznesu oznacza to profesjonalne, uporządkowane procesy oraz sprawne reagowanie na potrzeby rynku. Trzeba podkreślić, że to przede wszystkim zmiana filozofii działania. Współpraca z otoczeniem nie jest już obszarem towarzyszącym, lecz integralnym elementem misji uczelni badawczej. Budujemy organizację zdolną do obsługi pełnego cyklu innowacji: od identyfikacji problemu technologicznego, przez badania podstawowe i aplikacyjne, po wdrożenie i komercjalizację.
M.B.: Często podkreśla Pani różnicę między współpracą incydentalną a partnerstwem strategicznym. Dlaczego to rozróżnienie jest tak istotne?
R.K.: Współpraca incydentalna ma charakter transakcyjny – to pojedyncze zlecenie czy ekspertyza. Partnerstwo strategiczne oznacza relację długofalową, opartą na zaufaniu i stabilności. Wspólnie z przedsiębiorstwami planujemy kierunki badań, inwestujemy w infrastrukturę i budujemy zespoły realizujące wieloletnie agendy badawczo-rozwojowe. Tak działamy zarówno z globalnymi liderami, takimi jak KGHM, LG, Volvo czy Intel, jak i z dojrzałymi technologicznie firmami z sektora MŚP.
M.B.: Jednym z najbardziej innowacyjnych narzędzi PWr jest sieć interdyscyplinarnych centrów badawczych. Jak zmieniają one model współpracy?
R.K.: Tradycyjna struktura wydziałowa bywa ograniczeniem przy realizacji złożonych projektów. Dlatego stworzyliśmy około 20 centrów badawczych, które integrują kompetencje i aparaturę wokół strategicznych obszarów, takich jak mikroelektronika, zielone technologie, technologie medyczne czy cyberbezpieczeństwo. Dzięki temu każda nowa inwestycja infrastrukturalna wzmacnia potencjał całego centrum, a partner biznesowy otrzymuje interdyscyplinarny zespół gotowy do realizacji konkretnego wyzwania przemysłowego. Przykładami są HealthTech Synergy Hub czy Centrum Mikro- i Nanosystemów.

M.B.: Infrastruktura PWr jest imponująca – od ponad 400 laboratoriów po superkomputer LEM. Jak te zasoby przekładają się na przewagę rynkową partnerów uczelni?
R.K.: Infrastruktura jest fundamentem konkurencyjności. Dysponujemy jednostkami z akredytacjami PCA, co gwarantuje najwyższą jakość badań dla przemysłu. Kluczową rolę odgrywa superkomputer LEM, notowany na liście TOP500, który wraz z komputerem kwantowym Odra 5 umożliwia prowadzenie zaawansowanych symulacji i prac nad sztuczną inteligencją. A inwestycje takie jak kompleks GEO-3EM czy Laboratorium Technologii Cyrkularnych wzmacniają nasze możliwości w obszarze transformacji energetycznej i surowcowej.
M.B.: Jak mniejsza firma, niebędąca globalnym koncernem, może nawiązać kontakt z PWr? Czy ścieżka wejścia jest uproszczona?
R.K.: Tak. Stworzyliśmy przyjazny punkt kontaktowy w Centrum Innowacji i Biznesu. Przedsiębiorca nie musi znać struktury uczelni. Wystarczy, że wyśle zgłoszenie na adres biznes@pwr.edu.pl. Nasi specjaliści wyszukują odpowiednich ekspertów, dobierają aparaturę i proponują optymalny model współpracy. Ograniczamy bariery administracyjne, koncentrując się na merytorycznym dialogu.
M.B.: Politechnika to także „kuźnia” startupów. Jaką rolę w strategii odgrywa przedsiębiorczość akademicka?
R.K.: Traktujemy ją jako naturalne przedłużenie działalności badawczej i aktywności studentów w kołach naukowych. Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości wspiera około 300 startupów, z których wiele znajduje się w zaawansowanej fazie rozwoju. Co istotne, większość inicjatyw pochodzi od studentów. Zapewniamy mentoring, wsparcie prawne oraz dostęp do kapitału. Dla regionu oznacza to rozwój firm typu deep tech i budowanie kompetencji przyszłości.
M.B.: Wspomniała Pani o globalnych sieciach. Jak członkostwo w sojuszach Unite!, CESAER czy T.I.M.E. Association wpływa na lokalną współpracę z biznesem?
R.K.: Dzięki uczestnictwu w tych organizacjach, uczelnia zyskuje bezpośredni dostęp do międzynarodowego know-how, innowacyjnych technologii oraz najlepszych praktyk stosowanych w Europie i na świecie. Takie partnerstwa umożliwiają polskim firmom nawiązanie kontaktów z liderami branży technologicznej, co sprzyja tworzeniu wspólnych projektów badawczo-rozwojowych o międzynarodowym zasięgu.
Współpraca ta zwiększa również możliwości kształcenia studentów i pracowników naukowych w międzynarodowym środowisku, co przekłada się na lepszą integrację wiedzy i umiejętności w lokalnych projektach przemysłowych. W ten sposób Politechnika Wrocławska nie tylko wzmacnia swoją pozycję w regionie, ale również przyczynia się do napędzania innowacji i konkurencyjności lokalnej gospodarki.
M.B.: Jakie są największe wyzwania stojące na drodze do ściślejszej synergii nauki i biznesu w Polsce?
R.K.: Największą barierą pozostaje deficyt zaufania oraz różnice kulturowe. Nauka i biznes funkcjonują w odmiennych horyzontach czasowych. Dlatego kluczowa jest rola profesjonalnych jednostek pośredniczących, które potrafią „tłumaczyć” potrzeby obu stron. Na Politechnice Wrocławskiej konsekwentnie budujemy przejrzyste procedury i pokazujemy konkretne efekty wdrożeń.
M.B.: Jak widzi Pani Politechnikę Wrocławską za 10 lat?
R.K.: Jako zintegrowaną instytucję wiedzy, która jest silnie zakorzenioną regionalnie, a jednocześnie oddziałującą globalnie. Uczelnię, która nie tylko kształci liderów, lecz także współtworzy rozwiązania technologiczne realnie wpływające na konkurencyjność gospodarki i jakość życia. Współpraca z otoczeniem jest dla nas jako nowoczesnej uczelni badawczej, naturalnym sposobem funkcjonowania.
M.B.: Dziękuję za inspirującą i ważną rozmowę.
R.K.: Dziękuję również.
(fot. zasoby PWr)